Dodaj wpis
Czy wszystkie studia będą płatne? Rektorzy by chcieli
Dodał: Mateusz A 2010-03-01 08:56


Każdy student będzie płacić za naukę średnio 225 zł miesięcznie. Tak będzie, jeśli wejdzie w życie strategia rozwoju szkolnictwa wyższego, przygotowana przez rektorów uczelni z całego kraju. Miesięczny wkład studenta w swoje wykształcenie miałby stanowić 25 proc. kosztów kształcenia. Czesne wprowadza do szkolnictwa wyższego mechanizm rynkowy, stanowi bowiem formę zapłaty za dobro, jakim jest wyższe wykształcenie - to pierwsze zdanie z analizy poświęconej odpłatności za studia. Jest ona częścią liczącej kilkaset stron strategii, która będzie omawiania dzisiaj w Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.

Propozycja płacenia za studia ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. - Bezpłatne studia to często fikcja, między innymi dlatego powinny być one finansowane z budżetu oraz z prywatnych funduszy, w tym z czesnego - mówi prof. Wiesław Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego.

- Wprowadzenie takiego rozwiązania wymagałoby zmian konstytucyjnych. Studenci w końcu i tak w pewnym sensie płacą za studia. Najwięcej na ten temat mogliby powiedzieć rodzice. Uważam, że taka propozycja będzie trudna do zrealizowania - uważa prof. Jan Pyka, rektor Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

Strategia jest pierwszą tak skrupulatną analizą szkolnictwa wyższego. Obliczono, że wykształcenie jednego studenta w uczelni publicznej wynosi ok. 11 tys. zł rocznie, w tym w uniwersytetach 7364 zł. Uczelnie prywatne kształcą taniej, za ok. 5,5 tys. zł. Wśród najdroższych kierunków znalazły się medycyna, nauki techniczne oraz fizyka. Dla porównania zestawiono te dane z sytuacją w innych krajach. W UE roczne kształcenie wynosi ok. 10 tys. euro rocznie, a w Stanach Zjednoczonych ok. 20 tys. euro.

Główny autor strategii prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, podaje, że koszt studiowania w Polsce jest niski i nawet opłaty wnoszone na studiach niestacjonarnych pokrywają niewielki procent wydatków w uczelniach publicznych. Argumenty dotyczące czesnego nie przekonują jednak Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

- Powstały dwie strategie: rektorów i ekspertów, obie traktujemy równorzędnie i przysłuchujemy się trwającej debacie. W eksperckim projekcie, przygotowanym na zlecenie ministerstwa nie ma jednak mowy o czesnym, bo taki warunek postawiliśmy autorom na początku prac. Uważamy, że musi być dochowana konstytucyjna zasada bezpłatnego dostępu. Wiemy, że 60 proc. studentów płaci za studia, skoro jednak na studia stacjonarne w uczelniach publicznych dostają się najlepsi maturzyści, to obowiązkiem państwa jest zapewnić im bezpłatne kształcenie - mówi Bartosz Loba, rzecznik MNiSW. Ministerstwo nie zamierza jednak patrzeć, jak tzw. multikierunkowcy z dwójami w indeksach, bezkarnie studiują na drugim, trzecim czy czwartym kierunku, blokując miejsce tym, którzy zostali poza uczelnią. Zjawisko będzie monitorować centralny rejestr korzystania z bezpłatnych studiów i pomocy materialnej.

Tylko najlepsi nie będą musieli się przejmować. - 10 proc. z nich będzie mogło nadal studiować na drugim kierunku bezpłatnie. Z kolei określenie wysokości czesnego dla osób spoza najlepszych pozostanie w gestii uczelni - wyjaśnia Loba.

W ostatnich dniach pojawiły się pogłoski, że nie brakuje zwolenników powrotu do dawnego, pięcioletniego systemu studiowania, który został zastąpiony przez tzw. system boloński, czyli trzyletnie studia licencjackie i dwuletnie magisterskie. - Sporo się dyskutuje na ten temat. Taki powrót nie byłby zresztą wielkim problemem. Lepiej byłoby dać studentom możliwość wyboru, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby równocześnie mogły funkcjonować oba systemy - uważa prof. Dariusz Rott z Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego.

W MNiSW twierdzą, że o tych dyskusjach nic nie wiedzą i nie ma mowy o powrocie do tego, co już było. Z drugiej strony przyznają, że są za zwiększaniem autonomii uczelni. - To jeden z filarów naszej reformy. Jeśli więc uczelnia będzie widziała pewne kwestie inaczej, np. ze względu na specyfikę studiów, to dobierze odpowiedni model - mówi Loba.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 10 w auli Kazimierza Lepszego w rektoracie Uniwersytetu Śląskiego i będzie transmitowane online na stronie Uniwersytetu Śląskiego www.us.edu.pl. Zainteresowani będą mogli włączyć się w dyskusję o przyszłości uczelni za pośrednictwem specjalnie utworzonego czatu.

Źródło: Dziennik Zachodni
REKLAMA


Dodaj do:  Wykop.plWykop FacebookFacebook BlipBlip FlakerFlaker Śledzik
   Odsłon: 388
Oceń: 0.0 (0 głosów)
Tagi: pieniądze   nauka   studia   opłaty   studenci   rektorzy   czesne  


KOMENTARZE (0) dodaj komentarz
REKLAMA
PRZEGLĄDAJ
Najnowsze
Najpopularniejsze
Najwyżej oceniane
Najczęściej komentowane

KATEGORIA
Wszystkie
Co słychać?
Przerwa
Konkursy
Giełda
Testy
Po maturze
Multimedia
Blogi
Newsy
Polski
Matematyka
Angielski
Francuski
Niemiecki
Inne języki
WOS
Geografia
Biologia
Chemia
Fizyka
Inne
Historia
Książki
Wykop

PODOBNE WPISY  
Dodał: Mateusz A 2010-03-16 12:35
Studenci nie mają na czesne - idą do pornobiznesu
Brytyjscy studenci, aby zarobić na czesne wybierają pracę w pornobiznesie.

Dodał: Mateusz A 2010-02-26 16:14
Co dalej w sprawie superuczelni we Wrocławiu?
Opowiada rektor Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dodał: Mateusz A 2010-03-26 09:35
Matura, studia, a co dalej?
Czym będą się kierować studenci przy wyborze pracy? Zarobkami czy dobrą atmosferą? Postawili na atmosferę - jakie firmy sprostają takim wymogom?

Dodał: Mateusz A 2010-03-16 17:38
Gazeta.pl: Studenci nic nie umieją, bo zamiast się uczyć - kserują?
Jeszcze nie opadły kartki po zimowej sesji egzaminacyjnej, a już zbliżają się egzaminy poprawkowe.

Dodał: Mateusz A 2010-03-09 15:39
Nawet doktor House nie wyleczy studenckiej wątroby
Samorząd studentów z Uniwersytetu Szczecińskiego wykonał fajne plakaty wyborcze. A potem z nich zrezygnował.


Moje konto|Regulamin Powered by Dzielnicowo top^