Pijana nauczycielka prowadziła zajęcia, miała promil alkoholu w organizmie Dodał: Mateusz A 2010-06-18 20:54
Wakacje tuż-tuż, ale nauczycielka z Piotrkowa Trybunalskiego nie mogła się ich doczekać i jeszcze w szkole postanowiła poczuć się jak w knajpce nad Bałtykiem. Kobieta przyszła na zajęcia pijana. Piotrkowscy policjanci wkroczyli do miejscowej szkoły podstawowej i przerwali lekcję. Powiadomili ich rodzice, którzy wyczuli alkohol.
Do zdarzenia doszło na pierwszej godzinie lekcyjnej w jednej z klas I-III w Szkole Podstawowej nr 13 w Piotrkowie Trybunalskim. Tuż przed rozpoczęciem zajęć woń alkoholu wyczuli rodzice, którzy przyprowadzili do szkoły swoje dzieci. Jedni poszli podzielić się swymi spostrzeżeniami z dyrekcją, inni nie zwlekając, postanowili powiadomić policję.
- Mnie to się w głowie nie mieści, żeby takie osoby uczyły i wychowywały nasze dzieci - mówi jeden z piotrkowskich rodziców. Policjanci błyskawicznie przyjechali do szkoły. Z 46-letnią nauczycielką spotkali się w obecności dyrektorki placówki. Nietrzeźwa nauczycielka próbowała początkowo tłumaczyć, że to tylko wrażenie nietrzeźwości spowodowane prawdopodobnie... cukrzycą.

Policjanci nie dali się przekonać i zabrali kobietę do komendy. Tam zbadali jej stan trzeźwości stacjonarnym alkomatem. Badanie wykazało, że nauczycielka miała w organizmie promil alkoholu.
- Policjanci sporządzili dokumentację i w sprawie podjęcia w takim stanie obowiązków służbowych przez kobietę będą prowadzić czynności wyjaśniające - mówi mł. asp. Małgorzata Para, rzecznik piotrkowskiej policji.
Kobiecie grozi kara grzywny lub aresztu oraz odpowiedzialność dyscyplinarna w pracy. Dyrekcja szkoły już zapowiada konsekwencje służbowe.
- Nigdy wcześniej nic podobnego nie zdarzyło się w naszej szkole. To była nauczycielka z wieloletnim stażem, ale, jak widać, nigdy nie można do końca przewidzieć, jak ktoś się zachowa - podkreśla Magdalena Majos, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 13 w Piotrkowie, która odsunęła już nauczycielkę od pracy z dziećmi. - Zgodnie z procedurą, wystąpię w najbliższych dniach do kuratorium o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Dobrze się składa, że za parę dni mamy wakacje, więc do nowego roku szkolnego ten przykry incydent powinien się wyjaśnić.
Co na to dzieci? - Są jeszcze małe, nie było żadnej potrzeby, aby im to wyjaśniać - uważa dyrekcja.
Źródło: Dziennik Łódzki
REKLAMA
| Dodaj do: |
 | Wykop |
 | Facebook |
 | Blip |
 | Flaker |
| Śledzik |
|
Odsłon: 587 |
|
|
|
|
|